Wykonałem część z kanałami (załączony plik sldprt), które są równomiernie rozłożone wzdłuż helisy. Całość jest ustawiona według prostych równań, które łączą wysokość pomieszczenia, odległość pionową między poszczególnymi kanałami oraz liczbę wystąpień, a celem jest równomierne rozłożenie ich w zakresie 360°.
Wszystko działa dobrze do 20 wystąpień (w moich równaniach "N"=20), ale jeśli wstawię "N"=30 lub więcej, powtórzenie jest skracane o liczbę wystąpień, która jest tym większa, im większe jest "N" (zastanawiam się, czy to wszystko jest naprawdę zrozumiałe...).
Czy ktoś ma jakieś pojęcie o tym problemie (zła konstrukcja? niewłaściwe użycie równań? ograniczenia?)
Dla mnie to chyba problem w równaniach, z DG podajesz odległość. dla mnie będziesz musiał zacząć od kąta zaczynającego się od Ø powyżej dla swojego rozkładu. Ponieważ nawet z liczbą 20 w środku nie jest to sprawiedliwe, zmierz odległość między pierwszym a ostatnim (8,9), a następnie między pozostałymi (9,39)...
Ale twój pomysł na zrobienie próby okrężnej wydaje mi się dobry. Spróbowałem rozpocząć zamiatanie od góry pomieszczenia i zaczepiając koniec szkicu prowadzącego o krzywiznę śmigła.
Ale powtórzenie powtarza podstawową funkcję, nie podążając za śmigłem jako "warunkiem końcowym" kanału...