Łączność => warsztat

Cześć wszystkim,

Aby radzić sobie z podwykonawcami i utrzymać produkcję we własnej firmie, musimy absolutnie skrócić czas nauki.

W związku z tym obecnie pracuję nad dużym projektem ulepszającym: całkowicie przemyślełem sposób pracy i powiązania między naszym Biurem Projektowym (BE) a warsztatem blacharskim.

To wciąż etap refleksji i pomysł musi dojrzeć, ale oto trzy główne obszary, na które chciałbym poznać wasze opinie:

  1. Przejście na globalny CAM

Pomysłem byłoby zainwestowanie w narzędzie takie jak Trumpf TruTops Boost, które pozwoli zaprogramować zarówno nasze lasery, jak i maszyny do zginania.

Prawdziwym plusem było to, że operator miał animację składania bezpośrednio przed oczami, na ekranie maszyny.

  1. Powiedz (prawie) żegnaj się z dwuwymiarowymi szczegółowymi planami i przejdź do PDM

Wygięte części blachy były zarządzane bezpośrednio przez FAO.

Klasyczne rysunki zachowywaliśmy tylko dla rzeczywistych wyjątków (bardzo precyzyjne obróbki, ostre tolerancje geometryczne).

Jednocześnie tworzyliśmy PDM, aby zachować czystą historię każdego pliku i dokumentu.

  1. Wprowadzenie kontroli jakości 3D bezpośrednio do warsztatu

Animacja na sterowaniu numerycznym jest świetna dla operatora, ale to za mało, by zweryfikować jakość elementu.

Aby trwale usunąć papierowy plan, chciałbym zainstalować terminale w warsztacie z przeglądarką 3D (np. eDrawings).

Operator mógł manipulować swoją częścią, pobierać jej wymiary sterujące i nawiązywać bezpośrednie połączenie z BE.

Zanim przejdę do tego tematu, potrzebowałbym Waszych spostrzeżeń:

  • " Bezpapierowe " (lub definicja modelowa): Czy ktoś z was kiedykolwiek zdecydował się na krok między projektowaniem a blachą blachową?

  • Oprogramowanie: Jakie są Twoje opinie na temat tego typu przepływu (zwłaszcza w przypadku TruTops Boost, jeśli niektórzy z niego korzystają)?

  • Pułapki, których należy unikać: Na co warto zwrócić szczególną uwagę podczas rozstawiania? (Wybór sprzętu komputerowego w warsztacie, opór wobec zmiany zespołu, zarządzanie tolerancjami...)

Bardzo interesują mnie wszystkie wasze rady, anegdoty czy opinie, które pomogą mi to wszystko poukładać.

Z góry dziękuję za pomoc i życzę miłego dnia!

Ho ba tam, na pewno podwykonanie nie będzie już w stanie z tobą konkurować... Nie ma już planu, by się z nimi konsultować!

Żarty na bok, zawsze jestem ostrożny wobec tego typu projektów. Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem tego w aplikacji.
Już teraz będzie koszt wdrożenia:

  • Wszystkie stanowiska robocze muszą być wyposażone w komputery
  • Wszyscy użytkownicy muszą być przeszkoleni w obsłudze komputerów + obsłudze oprogramowania (co zdecydowanie nie jest najłatwiejsze!)
  • serwery, które mogą być dobrze obciążone (?)
  • Zarządzanie prawami użytkownika

Najbardziej zastanawia mnie jednak zarządzanie tworzeniem tych dzieł. Jak masz pewność, że część jest wykonana poprawnie, nie zapominając o żadnej funkcji? Prawdopodobnie już zrobiłeś swoje obliczenia, ale to stawia cię przed ryzykiem o dość wysokiej jakości.
Plany nadal mają łatwość wskazywania każdej funkcji za pomocą wymiarowania, dzięki czemu warsztat nie zapomina o nich

Dlatego generalnie w firmach, w których o tym słyszałem, biuro projektowe umieszczało oferty bezpośrednio w 3D przed eksportem. I wracam więc do początkowego problemu: gdzie jest czas oszczędzany dla wszystkich?

1 polubienie

Dla części obróbczych bez planu, które już widziałem, ale z kodem kolorowym dla powierzchni odniesienia i typów otworów regulowanych lub gwintowanych, możliwe jest uzyskanie minimalnych wymiarów w 3D

Nie wiem, czy to już robione, ale są bardzo duże firmy, może warto odwiedzić, jak AMI, https://www.toleriefine-metallerie.com/ jesteś ich klientem

Rozwiązanie: skontaktuj się z Visiativ, jest mnóstwo rozwiązań, w każdej ceni

Cześć,

Kilka lat temu musiałem zrobić trochę ten sam projekt co ty. Różnica polegała na tym, że był przeznaczony do obróbki 2,5 osi.
Jak @Bob_2000 powiedział, Visiativ bardzo nam pomógł znaleźć odpowiednie oprogramowanie z odpowiednim partnerem (Eficad z rozwiązaniem SwoodCam).

Zarządzanie dokumentami było stosunkowo proste:

  • Dla klienta planuj i planuj z biura projektowego w formacie PDF dostępnym w ERP, więc dla każdego
  • plan obróbki każdego elementu z wizualizacją, listą narzędzi oraz wszystkimi potrzebnymi informacjami wygenerowanymi przez oprogramowanie programistyczne w HTML.
  • lokalizacja pliku HTML zarządzanego w ERP, operator skanuje swój OF i wszystkie informacje do niego docierają.

Między wdrożeniem nowego oprogramowania programistycznego, ostatecznym formatowaniem raportu obróbki w HTML, wdrożeniem i szkoleniem operatorów w nowym systemie minęło około 18 miesięcy!
Do tego doszedł zakup sprzętu komputerowego, czyli komputera Dell all-in-one z ekranem dotykowym (~1000€/sztuka w tamtym czasie...).

Przejście do 0 papierów jest możliwe, ale musisz zadać sobie właściwe pytania. Błąd wyboru na początku i to cały projekt może zostać zagrożony!
Poświęć czas na określenie specyfikacji, czego potrzebuje warsztat, jak tego potrzebuje, jakie są moje dane wejściowe, jak je przekazać...

Zwracaj też szczególną uwagę na kompatybilność między różnymi programami! Musieliśmy trochę majsterkować, ponieważ oprogramowanie do zarządzania produkcją, które przekazywało informacje do ERP (wyświetlanie planów, terminów, ilości...), faktycznie nie potrafiło wyświetlić HTML!! Sam wracając na bazę, z informatyki przemysłowej, upadłem na tyłek!

Życzę ci dużo odwagi przy tym projekcie, mam nadzieję, że nie będziesz sama, która go niesie. To była moja sprawa...

Cześć,

Nie pracujemy w papierze zero (ale też nie zajmujemy się obróbką blachą).

Z drugiej strony mamy EPDM + współdzielony katalog PDF-ów (czyli 'OLD' , ale skomputeryzowany).

EPDM umożliwia operatorom dostęp do zweryfikowanych 2D/3D (2D/3D staje się niedostępne podczas modyfikacji przez biuro projektowe: ustawianie praw EPDM zgodnie ze statusem użytkownika).

EPDM pozwala również operatorom oglądać 2D/3D za pomocą e-rysowania (co pozwala na pomiar określonych wymiarów w plikach).

Pobierają natywne Solidworks 3D BE i umieszczają je w Mastercam, aby zarządzać obróbką (trochę jak odpowiednik twojego oprogramowania Trumpf).

Jeśli pakiet Trumpf nie pozwala na otwarcie natywnego Solidworks, możesz zarządzać automatycznymi zadaniami eksportu po zatwierdzeniu planów (dxf, dxg, step...).

Solidworks zarządza MBD: jest moduł do tego (ale musiałbyś porozmawiać z prawdziwymi użytkownikami MBD, żeby sprawdzić, czy to dla ciebie działa).

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, jedną z pierwszych rzeczy w SW jest użycie rzeczywistych współczynników strat zgięć (niektórzy użytkownicy forum mają z tym doświadczenie), chyba że narzędzie Trumpf zajmuje się rozwinięciem (ale szkoda byłoby mieć plik 3D SW inny niż twój prawdziwy element).

Dziękuję za poświęcony czas, za stratę przy bramce tak, już mamy ustalony współczynnik, ale za każdym razem wprowadzamy go ręcznie

W przypadku EPDM, czy jest jakaś różnica w porównaniu z PDM?

Jeśli chodzi o łączność z warsztatem, uważam to za bardzo interesujące.

Dziękuję za podzielenie się!

Jestem świadomy, że błąd na początku będzie miał realny wpływ później.

Właśnie dlatego zwracam się do forum, aby wymieniać się z ludźmi z tej dziedziny, którzy chcą podzielić się swoimi doświadczeniami i dziękuję za podzielenie się nimi ze mną!

Jeśli chodzi o resztę, tak, dobrze znam Visiativ i ich usługi.

Uważam, że często są bardzo dobrym wsparciem, ale w niektórych sprawach musimy samodzielnie zbadać, zwłaszcza gdy mówimy o takiej łączności.

Dla kontekstu, nie zamierzamy usuwać planów w 100%. Część spawalnicza prowadzi plany montażu z wymiarami pozycjonowania. Z drugiej strony, dla operatorów maszyn do cięcia laserowego i hamulców prasowych nie będzie już fizycznych planów: wszystko będzie zarządzane wyłącznie oprogramowaniem CAM.

Mój główny lęk:

To jest zarządzanie zmianą. Obawiam się, że usunięcie rysunków z dnia na dzień zostanie źle odebrane przez operatorów i stracą orientację, co uniemożliwi im prawidłowe wykonanie pracy.

Rozwiązanie, które rozważam:

Myślę, że lepiej byłoby iść etapami. Pomysł polegałby na przeprowadzeniu fazy przejściowej, podczas której nadal dostarczamy papierowe rysunki, jednocześnie wdrażając nowe oprogramowanie równolegle. Pozwoliłoby to zobaczyć, jak nowy system wpisuje się w ich funkcje i czy spełnia ich potrzeby na miejscu.

Czy kiedykolwiek doświadczyłeś takiej przemiany podczas swoich warsztatów? Jak udało Ci się przekonać operatorów do dołączenia do projektu?

Cześć,
Jeśli budżet jest kontrolowany, czemu nie, a przede wszystkim trzeba generować ilość. Aby osiągnąć równowagę, laser musi obracać się o 2/8???

Jednak zalety podwykonawstwa:
1/ Brak inwestycji
2/ Gwarancja wyniku (zgodność z danymi wejściowymi)
3/ Gwarantowany czas realizacji (i generalnie bardzo responsywny)
4/ Cena ustalona na początku / Bez niespodzianek

1 polubienie

To zarządzanie indeksem musisz sobie zadać pytanie. Chociaż na jednym planie udaje się zaznaczyć obszar do przeglądu (tabela wskaźnikowa, wymiar innego koloru, koło powtórkowe itp.). Tak samo jak w wersji " bezpapierowej ", może to być mniej  "intuicyjne" (?)

Dla mnie zarządzanie indeksem opiera się na integracji PDM, na którym każda modyfikacja jest rejestrowana, uważam to za jeszcze bardziej wiarygodne niż plan, który może być słabo indeksowany.

Tak, podwykonawstwo działa z dnia na dzień, ale właśnie celem jest aktualizacja naszych zasobów produkcyjnych, aby nie musieć porzucać zasobów produkcyjnych i miejsc pracy

EPDM: firma PDM, więc droga, ale kompletna wersja. Obecnie nazywa się SOLIDWORKS PDM Professional

SW sprzedaje także SOLIDWORKS PDM Standard: ograniczoną wersję z wieloma ograniczeniami (w zakresie przepływu pracy, możliwości programowych itp.). Jeśli nie pracujesz z 2-3 osobami i bardzo prostym workflow, radziłbym tego nie robić (ale przyznaję, że nie znam się na tym dobrze ani nie testowałem)

Podsumowanie różnic:
https://www.goengineer.com/solidworks-pdm-standard-vs-professional-guide

1 polubienie

Wskazówka będzie na monecie. Tak jest w niektórych BE
Płaski indeks
Indeks Monet

Cześć

Mam wątpliwości co do jakości tylko w warsztacie. Jeśli usuniesz tę kontrolę na każdym etapie, będziesz miał upadek w warsztacie. Na blachie, która nie jest zbyt przerabiana, lecz na obrobionej części :thinking:

Cześć,
Pracowałem wcześniej ze Solidworks + TopsWorks + TruTops (stary Boost, jeszcze nie istniał).
działało to całkiem dobrze i pozwalało korzystać z jednej bazy danych (Trumpf, ale konfigurowalnej) dla Solidworks (projektowanie) i TruTops (programowanie).
W efekcie nasze części Solidworks miały dokładne straty zgięcia i promień zgięcia, a mogliśmy eksportować pliki .geo bezpośrednio ze Solidworks z metadanymi (materiał, grubość, kombinacja dziurkacz/matryca). Składanie było proste, jedyne, co musieliśmy dostosować, to stopery zginania i/lub sekwencja zginania.

Części obrobione zawsze będą miały plany.

Czas zaoszczędzony przez operatora na wykonanie każdego rysunku z niezbędnymi rozłożonymi bokami jest znacznie większy niż przy opadaniu, jeśli przez

1 polubienie

Nie rysowałeś niczego?
Nie rozumiałem, które oprogramowanie przesyła współczynnik k-factor do Solidworks, możesz szczegółowo opisać

@AB3develop mieliśmy wtyczkę " TopsWorks ", która pozwalała nam odczytywać wartości (straty przy zagięciu, wewnętrzny promień) bazy danych Trumpf, aby automatycznie je wprowadzić do pliku 3D Solidworks. Mogliśmy też wyeksportować plik .geo dla programu do zginania ze wszystkimi informacjami (dziurkacz, matryca, materiał). Tak właśnie wyglądało menu TopsWorks w Solidworks

W planach podaliśmy tylko wymiary sterujące dla części produkcyjnych, a dla prototypów nie powstały żadne plany, bo robiliśmy zarówno projekt, jak i prototypowanie. A do tego używaliśmy kontrolera kąta (ACB), więc części były dobre w 99% przypadków, a gdy było źle, to był błąd ludzki, np. zły stop.

1 polubienie

Dziękuję, twoje wyjaśnienie jest świetne!

Jeśli chodzi o plany kontrolne, obciążenie wydaje mi się nieproporcjonalne: dopóki prototypy są w 99% dobre, nie warto robić tylu planów przy błędzie 1%. Idealnie operator miałby dostęp do interaktywnego pliku 3D na tablecie z możliwością pobierania wymiarów, jeśli zajdzie taka potrzeba (sprawdź, czy . Geo się tym zajmuje). Krótko mówiąc, idealne rozwiązanie nie jest tak łatwe do znalezienia.