Podwykonawstwo

Myślę, że nie powinniśmy mieszać dwóch przypadków użycia planów:

  • rysunki funkcjonalne i/lub podwykonawców wykonane przez użytkownika końcowego części i który, aby zagwarantować jego funkcjonalność, musi dokreślić wymiary i tolerancje (jeśli różnią się od ogólnej tolerancji wkładu) elementu. Stanowi to " umowę techniczną " wysyłaną do podwykonawcy, który wyprodukuje tę część. Ten ostatni ma zobowiązać się do przestrzegania tolerancji określonych w planie.
  • planów produkcyjnych, generowanych przez podwykonawcę do użytku wewnętrznego w jego maszynach. Następnie wskazuje planowi, czego chce, zgodnie ze swoimi zasadami, robiąc najprostsze, jeśli uzna to za wystarczające. Oznacza to, że potwierdził, iż jego proces produkcyjny, nawet jeśli nie podaje żadnych wycen w planie produkcyjnym, zagwarantuje zachowanie wymiarów wymaganych przez klienta. Umowa na jakość określi wtedy, czy oceny powinny być mierzone zgodnie z osiągniętym poziomem.

Gdy już powiedzieliśmy, że nie jest rzadkością, że oba plany są łączone, albo dlatego, że klient wie, czego potrzebuje jego podwykonawca i to mu też odpowiada (umowa ukryta), albo dlatego, że podwykonawca bezpośrednio wykorzystuje plan klienta do produkcji, bo mu to odpowiada, albo dlatego, że klient i podwykonawca są tą samą jednostką :slight_smile: .

1 polubienie

@romain_jouanny
Dokładnie tak, wraz z kilkoma innymi egzotycznymi mieszankami.

Wysyłamy wszystko do producenta: plany, krok, dwg.
Plan, na co czekamy, Dwg na wypadek, gdybyśmy zapomnieli kilka stron. To na pewno krok do cięcia 3D lub do dokumentów, fazy produkcji.

1 polubienie